Wstałam o 7. Po śniadaniu poszłam do pracy. Tego dnia miałam sporo kserowania, musiałam też poprawić materiały szkoleniowe, czyli dodać jeszcze jedną publikację, chwilę pracowałam też na stronie. Ostatnią godzinę spędziłam czytając o minimaliźmie i pisząc pamiętnik. Wyszłam o 12. Kiedy przyszłam Bartek właśnie stawiał obiad do gotowania. Po około 20 minutach wszystko było gotowe. Zjedliśmy, a potem ja posprzątałam w kuchni. Zrobiliśmy sobie po herbatce i odpoczywaliśmy w salonie. Wcześniej przed jedzeniem wstawiłam pranie ciemnych rzeczy, więc jak się wyprało przed 14 to powiesiłam pranie. Wysłuchałam też filmik jak przyciągnąć bogactwo i zastosowałam zasady a więc przeniosłam obraz lejącej się wody do rogu południowo-wschodniego i postawiłam zieloną świecę na stoliku w salonie. Zobaczymy na pewno to nie zaszkodzi, a jak pomoże to będzie super. Wyszłam razem z Bartkiem i poszłam do rodziców na mieszkanie podlałam kwiaty na balkonie i wzięłam maszynkę do mielenia. Gdy wróciłam do domu od razy wzięłam się na przygotowywanie hummusu, zajęło mi to tylko pół godziny, potem siedziałam i odpoczywałam czytając książkę, obejrzałam też filmiki na yt. Zrobiłam małe przemeblowanie, przeniosłam pościel z komody do mojej szafy i zrobiłam tym samym miejsce na ubrania Bartka. Mama zadzwoniła po 17. Rozmawiałyśmy około 15 minut, potem Bartek zadzwonił jak zwykle, rozmawialiśmy około 10 minut. Następnie zrobiłam sobie kolację i zażyłam leki, a po niej oddzwonilam do Oli. Rozmawiałyśmy prawie pół godziny. Potem czytałam aż do po 20. Położyłam się około 20.30. Zasnęłam dość szybko, nie słyszałam Bartka, dopiero go zobaczyłam jak się przebudziłam nad ranem...
Komentarze
Prześlij komentarz