7 styczeń 2024

Wstałam o 9.30. Bartek zrobił śniadanie i zjedliśmy. Potem posprzątałam a Bartek tym czasem był w łazience. Do kościoła poszliśmy na 11.15 do Jana Pawła. Wróciliśmy przed 13. Od razu zabrałam się za podgrzewanie obiadu. Gdy zjedliśmy odpoczywaliśmy. Ja czytałam, a Bartek siedział przed komputerem. Przed 17 zadzwoniłam do mamy ale rozłączyła się bo właśnie miał iść do nich ksiąz po kolędzie. My tymczasem przebraliśmy się ładnie i poszliśmy na koncert do MDK Noworoczny połączony z życzeniami. Koncert zaczął się punktualnie o 18. Trwał prawie dwie godziny. Było fantastycznie. Bardzo mi się podobał, Bartkowi też. Wróciliśmy około 20.30. Od razu zabrałam się za przygotowywanie kolacji. Zjedliśmy a ja zażyłam leki. Potem siedzieliśmy w salonie i oglądaliśmy jakiś polski film. Ja trochę czytałam. Polożyłam się po 22, Bartek jescze siedział na kompie. Zasnęłam dość szybko...

Komentarze