Wstałam o 7. Po śniadaniu poszłam do pracy. Ten dzień miałam dość zajęty, bo robilam materiały szkoleniowe dla 48 osób, potem wysyłałam mailing do UTW i pisałam krotki artykuł na stronę OUL. Wyszłam o 12. Po drodze do domu wstąpiłam na rynek i kupiłam fasolkę na dwa obiady, przy okazji rozmieniłam sobie pieniądze. Potem poszłam do domu. Na miejscu Bartek już szykował obiad, zjedliśmy i posprzątałam potem w kuchni, następnie odpoczywaliśmy z herbatką. Gdy Bartek poszedł wzięłam się za ścieranie kurzy, potem czytałam i oglądałam filmiki na yt. O 16 wyszlam na mieszkanie rodzicow podlać kwiaty, wrociłam po pół godzinie. Zrobilam sobie herbatkę, a gdy wypiłam posprzątałam półeczki w łazience i wyczyściłam zlew w kuchni i ociekacz na naczynia. Potem zadzwonił tata porozmawialiśmy chwilę. Następnie czytałam, Bartek zadzwonił jak zwykle, a po nim oddzwonilam do Oli. Potem zrobiłam sobie kolację i zażyłam leki. Wieczorem czytałam, a położyłam się spać ok 20.20. Zasnęłam przed przyjściem Bartka...
Komentarze
Prześlij komentarz