Wstałam o 7. Po śniadaniu poszłam do pracy. Tego dnia trochę pracowałam na stronie OULU, na FB i napisałam dwa artykuły na stronę OULu. Zrobiłam też wysyłkę mailongową i ytochę poczytałam. Dzień szybko minął. Kiedy wrociłam do domu Bartek podgrzewał obiad. Zjedliśmy, potem posprzątałam w kuchni i zaczęłam przygotowywać mięso do pieczenia z warzywami. Wstawiłam je o 14. Chwilę później Bartek poszedł do pracy. Ja czytałam około godzinę. Potem zadzwoniłam do mamy. Rozmawiałyśmy prawie pół godziny. Potem siedziałam na telefonie i znów trochę czytałam. Przed 17 wyszłam na spacer na 40 mnut nad rzekę. Gdy wróciłam siedziałam na telefonie. Po 18 zadzwonił Bartek. Po rozmowie zrobiłam sobie kolację, a po zażyciu leków jeszcze ćwiczyłam na orbitreku. Potem czytałam aż do 20. Poszłam się myć, a potem dalej czytalam aż do 21. Położyłam się kilka minut później. Zasnęłam przed przyjściem Bartka i spałam dobrze.
Komentarze
Prześlij komentarz