27 sierpień 2024

Wstałam o 7.20, posprzątałam zjadłam śniadanie. Poszłam do pracy. Tego dnia miałam 3 zadaniee: wykonać dwa telefony do uczestników PFS, dokończyć bazę, popracować na platformie. Wszystko zrobiłam do 11. Bardzo źle się czułam więc poł godziny później wyszłam do domu. Po drodze kupilam chleb. Kiedy wróciłam zażyłam sobie żelazo bo myślałam że to od tego tak źle się czuję, wypiłam herbatę pokrzywową. Potem wstawiłam pranie podkładow do spania. Słuchałam filmikow na yt. O 14 zaczęłam odgrzewać obiad na przyjście Bartka. Gdy przyszedł z pracy zjedliśmy obiad. Po 15 wyszłam do lekarza. Od razu weszłam do gabinetu, lekarz wypisał mi dokumenty do wniosku o rentę od razu. Po drodze do domu wstąpiłam do apteki, wykupiłam część leków a część zamówiłam. Gdy wróciłam do domu Bartka jeszcze nie było, zadzwoniłam do mamy porozmawialayśmy chwilę, potem oglądałam filmiki na yt i trochę czytałam. Gdy Bartek przyszedł porozmawialiśmy trochę. Potem dalej czytałam, Bartek po kolacji poszedł na spacer. Ja zrobiłam sobie kolację i zażyłam leki. TRochę czytałam, a przed 20 poszłam się myć i zaraz potem spać, zasnęłam dość szybko. Spalam dobrze...

Komentarze