28 lipiec 2024

Wstaliśmy około 9. Po śniadaniu mieliśmy chwilę czasu wolnego. Ja obejrzałam filmik na yt. O 10 wyszliśmy do kościoła. Po mszy od razu wróciliśmy do domu.Po 12 Bartek zamówił pizzę tak jak się umawialiśmy. Oglądnęłam swa filmiki na yt i trochę poczytałam. Pizze przywiózl Pan po 13. Zjedliśmy z zapetytem. Potem przygotowałam owoce i rogaliki i stół na przyjęcie gości - moich rodziców. Przyszli punktualnie o 15. Złożyli nam piękne życzenia i dali prezent - piniążki. Posiedzieli dwie godzinki porozmawialiśmy było miło. Gdy poszli posprzątałam i oglądaliśmy z Bartkiem olimpiadę i występy naszych sportowców. Potem Bartek poszedł na spacer, ja poćwiczylam na orbitreku, potem zjadłam małe kawalki pizzy na kolację i zażyłam leki. Czytałam książkę do końca. Położyłam się spać po 20 dość szybko zasnęłam. Bartek też się wcześniej położył bo musiał wcześnie wstać do pracy... spałam dobrze.

Komentarze