Wstałam o 7.30. Po śniadaniu poszłam do pracy. Tego dnia nie miałam nic do robienia. Przeglądałam internet w poszukiwaniu ciekawych materiałów na stronę internetową. Napisalam jeden krótki artykuł. Ale nie wiem czy Daniel go zaakceptuje. Wyszłam o 12. Po pracy poszłam do biblioteki odebrać książkę zamówioną. Potem poszłam do domu. Bartek właśnie szykował obiad do gotowania, poczekaliśmy około poł godziny i był gotowy. Po zjedzeniu posprzątalam w kuchni, a potem siedzieliśmy w salonie. Kiedy Bartek poszedl do pracy oddzwoniłam do Oli, chwilę z nią rozmawiałam, potem poszlam do rodzicow. Posiedziałam u nich około godzinę i wróciłam. Gdy byłam w domu poczytałam trochę ale książka mi się nie spodobała i wzięłam inną. Potem pisałam trochę w pamiętniku na moim starym komputerze. Gdy skończyłam poszłam na chwilę do galerii. Wstąpiłam do dwóch sklepów patrzyłam za krótkimi spodenkami jeansowymi. Byłam w sumie w galerii jakieś 25 minut i wrociłam. Poćwiczyłam na orbitreku. A potem trochę czytałam kolejną książkę. Bartek zadzwonił jak zwykle o 18.20, rozmawialiśmy 10 minut. Potem dalej czytałam, aż do wiadomości. Wtedy zrobiłam sobie kolację i zażyłam leki. Po kolacji czytałam aż do 20, potem poszłam do łazienki, pościeliłam łóżko i poszłam spać. Zasnęłam przed Bartkiem ale na chwilę przebudziłam się gdy wszedł do pokoju, potem zasnęłam na dobre. Przebudziłam się nad ranem.
Komentarze
Prześlij komentarz