17 lipiec 2024

Wstałam o 7.30. Po śniadaniu posprzątałam. Następnie zadzwoniłam do Daniela i poprosiłam o dzień wolny. Zgodził się. Zrobiłam sobie herbatkę i poczytałam książkę. Koło 9.00 poszlam do biblioteki. Oddałam 6 książek a pożyczyłam 4. Potem wróciłam zjadłam kanapkę i dalej czytałam książkę, w międzyczasie coś zdeclutterowałam. Zrobiłam notatki i podsumowanie ostatnich 2 mcy. Otóż usunęłam ponad 100 rzeczy z mieszkania, a wprowadziłam 35 nowych rzeczy. Czyli usuwam 3 razy więcej niż wprowadzam. Tak ma być. Po 11 poszłam do galerii kupić końcówki do mopa i koperty. Patrzyłam też za swetrem dla Bartka ale nic nie wypatrzyłam. Koło 14 zaczęłam przygotowywać obiad. Bartek przyszedł jak zwykle. Zjedliśmy. Potem od razu poszłam do rodziców w odwiedziny. Posiedziałam u nich około 1,5 godziny. Gdy wróciłam Bartka jeszcze nie było bo pojechał do swoich rodziców i spotkać się z Marcinem żeby mu zinterpretował wyniki badań. Czytałam. Bartek wkrótce wrócił. Rozmawialiśmy trochę o wynikach i o tym co z tym robić. Potem dalej czytalam. Około 19 przygotowałam sobie kolację i zażyłam leki. Potem czytałam aż do 20. Poszlam się myć i spać. Zasnęłam dość szybko...

Komentarze