15 lipiec 2024

Wstałam o 7.30. Po śniadaniu posprzątałam i poszłam do pracy. Tego dnia nie miałam zbyt wielu zadań wszystko skończyłam robić w niecałą godzinę, potem czytałam poradnik. Sporo czasu poświęciłam też na pisanie pamiętnika. W sumie około godzinę zajmowałam się swoimi rzeczami. To dużo bo miałam przeznaczać na to maksymalnie 15 minut. Po powrocie do domu odpoczywałam przygotowałam obiad do podgrzania i ugotowania. Bartek przyszedł jak zwykle. Zjedliśmy a ja posprzątałam po jedzeniu. Potem odpoczywaliśmy. O 16 Bartek pojechał odebrać wyniki badań, a ja zostałam zadzwoniłam do mamy. Umówilam się z nią na następny dzień że ją odiwedzę. Gdy Bartek wrócił ja poszłam na chwilę do galerii, kupiłam chipsy, byłam też w empiku przeglądnęłam gazety. Wróciłam po około pół godzinie. Potem trochę czytałam, wzięłam książkę z mojej kolekcji książek o minimaliźmie, czytałam ją już kilka razy ale miałam na nią ochotę. Kolację zjadłam jak zwykle zażyłam leki. Do łazienki poszłam przed 20, o 20 już leżałam w łożku byłam śpiąca i zmęczona, chyba najbardziej od upału bo od niczego innego. Zasnęłam dość szybko, spałam dobrze...

Komentarze