12 czerwiec 2024

Wstałam o 7.40. Po śniadaniu poszłam do pracy. Byłam 20 minut przed czasem, dodałam wpis na bloga i zrobiłam sobie herbatę. Potem pisałam artykuły a Daniel je poprawiał, udało się opracować trzy. Od około 11.30 czytałam Biuletyn sądecki, bardzo ciekawe artykuły, chyba przeczytam cały. Wyszłam o 13. Poszłam do biblioteki, pożyczyłam dwie książki Toniego Buzana o pamięci i jej ćwiczeniu. Potem poszłam sapcerkiem w stronę domu. Wstąiłam do żabki na Lwowskiej i odebrałam książkę którą zamówiłam w sobotę, opłaciłam i poszłam do domu. Bartej już czekał z obiadem, zjedliśmy. Gdy poszedł po 14 zabrałam się za czytanie książki Tracego. Gdy skończyłam kolejny rozdzial poszłam do Oli w odiwedziny zaniosłam jej też smart wach, ucieszyła się bardzo. Posiedziałam u niej z godzinę. Poplotkowaliśmy. Gdy wróciłam usiadłam sobie do pracy na komputerze bo miałam jedno zadanie od Daniela, uporałam się z nim w 15 minut. Potem zadzwoniłam do mamy, umówiłam się z nią na popołudnie czwartkowe. Następnie zrobiłam sobie herbatkę i czytałam książkę. Po 18 poćwiczyłam na orbitreku, zrobiłam notatkę krótką z książki. Zadzwonił Bartek jak zwykle porozmawialiśmy chwilę, po rozmowie dokończyłam notatkę i zrobiłam sobie kolację, zjadłam zażyłam leki i obejrzałam do końca wiadomości, a potem jakąś rozmowę z politykiem. Obejrzałam jeden filmik na yt, a otem jeszcze trochę poćwiczyłam na orbitreku. Położyłam się po 20, jednak nie zasnęłam aż do przyjścia Bartka, dopiero jak przyszedł to zasnęłam...

Komentarze