Wstałam o 7.40. Po śniadaniu poszłam do pracy. Tego dnia cały czas pracowałam albo czytałam różne rzeczy związane z pracą. Wyszłam o 13. Kiedy przyszłam do domu Bartek podał mi obiad. Zjedliśmy. Potem odpoczywaliśmy około pół godzinki, trochę rozmawialiśmy. Po 14 Bartek poszedł, a ja zaczęłam czytać kolejny rozdział książki. Przed 15 wyszłam do rodziców. W drodze do nich oddzwoniła Kasia. Umówiłam się z nią na sobotę popołudniu. Potem doszłam do rodziców. Posiedziałam u nich około 1,5 godzinki i wróciłam na mieszkanie. Czytałam i piłam herbatkę. Trochę ćwiczyłam na orbitreku - około 20 minut. Po 18 zadzwonił Bartek rozmawialiśmy chwilę. Potem dalej czytałam. Przed wiadomościami zrobiłam sobie kolację. Obejrzałam wiadomości i zjadłam kolację zażyłam też leki. Jeszcze troszkę czytałam, ale przed 20 poszłam się myć, położyłam się tuż po 20. Byłam zmęczona. Zasnęłam przed Bartkiem nie słyszałam go, obudziłam się dopiero nad ranem...
Komentarze
Prześlij komentarz