10 czerwiec 2024

Wstałam o 7.40. Po śniadaniu poszłam do pracy. Tego dnia cały dzień byłam skupiona na pracy. Czytałam pisałam byłam na poczcie, zamieszczalam artykuł na platfrmie. Byłam w pracy do 13 punktualnie. To mój pierwszy dzień wyzwania do pracy. Podjęłam zobowiązanie sama przed sobą że będę pracować cały dzień albo uczyć się czegoś związanego z pracą. Gdy wróciłam do domu Bartek właśnie podawał obiad, zjedliśmy. Potem posprzątałam, odpoczywaliśmy. Gdy Bartek poszedł do pracy przeczytalam jeden rozdział książki. Potem poszłam po chomika do Oli i odwiedzić ją, bo ma nogę w polgipsie. Posiedziałam u niej godzinkę, wzięłam chomika i przyniosłam do domu, nakarmilam. Po powrocie zadzwonilam do mamy, rozmawiałyśmy około pół godziny. Potem czytalam książkę o porządkach a potem znow Briana Tracego. Przeczytalam o metodzie 10 celow i zastosowałam ją, wybrałam 12 celów spisałam je na kartkach i będę czytać je codziennie rano i wieczorem. Podobno metoda działa cuda odmienia życie ludzi. Nie zaszkodzi sprobować. Wieczorem obejrzalam wiadomości powyborcze i zrobiłam sobie kolacje zażyłam leki. Byłam bardzo zmęczona i przed 20 wyłączyłam tv i się położyłam. Długo nie zasypiałam ale w końcu się udało zanim przyszedł Bartek, nie slyszałam go... spałam...

Komentarze