16 maj 2024

Wstałam o 7.50. Po śniadaniu poszłam do pracy. Tego dnia nie miałam nic do robienia tylko wypisać karty czasu pracy, ale odłożyłam to na inny dzień. Sporo pisałam i obejrzałam filmik na yt. Trochę poczytałam artykułów o ekstremalnym minimaliźmie. Wyszłam przed 12. Poszłam od razu do domu, po drodze przeszłam przez rynek maślany. Gdy wróciłam pogadałam z Bartkiem, trochę poczytałam i zjedliśmy obiad. Po nim posprzątałam. W międzyczasie wrzuciłam dwa prania kołder. Gdy Bartek poszedł trochę się pokręciłam po mieszkaniu, zaczekałam aż się wypierze do końca, po czym rozwiesiłam drugą kołdrę. Potem poszłam do rodziców, zaniosłam mamie sałatkę tórą zrobiłam tego samego dnia. Posiedzieliśmy pogadaliśmy trochę o tym i o tamtym. Wróciłam przed 17. Od razu poszłam do łazienki i umyłam sobie głowę. Potem siedziałam w salonie popijałam herbatkę i oglądałam filmiki na telefonie na yt po angielsku, potem trochę czytałam. Około 18 poćwiczyłam na orbitreku 10 minut, potem rozmawiałam z Bartkiem bo zadzwonił w czasie przerwy w pracy. Po rozmowie dalej oglądałam filmiki aż do wiadomości. Zrobiłam sobie kolację i zażyłam leki. Potem jeszcze oglądałam filmiki ale szybko poszłam się myć i położyłam się o 20, wysłuchałam filmu Barwy szczęścia, następnie wyłączyłam tv i poszłam spać. Zasnęłam przed przyjściem Bartka, nie obudził mnie tym razem, przebudziłam się dopiero nad ranem jak już było jasno na polu...

Komentarze