2 kwiecień 2024

Wstaliśmy po 9. Tego dnia miałam wolne więc moglam sobie pozwolić na wylegiwanie w łóżku. Bartek zrobił śniadanie i zjedliśmy. Potem posprzątaliśmy. A ja poszłam do apteki po coś na gardło i coś dla Bartka. Zrobiłam sobie spacer w deszczu. Gdy wrociłam rozwiązywałam krzyżowki i oglądałam filmiki na yt i tak na zmianę. Przed 13 przygotowałam obiad do odgrzania. Zjedliśmy po 13. Potem odpoczywaliśmy oglądając film przyrodniczy. Gdy Bartek poszedl do pracy ja wysz,lam do galerii. Kupiłam krzyżówki nowe i mączniaki dla chomika. W jednym sklepie widziałam idealną torebkę dla mnie, ale jej nie kupiłam wstrzymałam się. Wrociłam około 15. Zrobilam sobie herbatkę i usiadłam w salonie. Oglądalam filmiki na yt. O 16 zadzwonilam do mamy. Umówilyśmy się na następny dzień że wpadnę.Potem ćwiczylam na orbitreku 10 minut. Następnie właczylam komputer i sprawdziłam stan konta i zrobiłam przelew żeby mieć na karcie jakieś pieniądze. Potem znowu rozwiązywałam krzyżówki. Przed 18 znowu ćwiczyłam. Bartek zadzwonił jak zwykle. Opowiedzialam mu co robilam popołudniu. Po rozmowie czytalam najnowszą książkę Jodi Picoult mojej ulubionej pisarki. Dość wciągająca. Po wiadomościach przygotowałam kolację i zażyłam leki. Potem dalej czytalam aż do 20.30 kiedy to poszlam do łazienki. Położylam się przed 21. Nie mogłam zasnąć, dopiero jak wrócił Bartek zasnęłam na dobre...

Komentarze