18 kwiecień 2024

Wstałam o 8. Po śniadaniu poszłam do pobliskiej przychodni do okulisty. Wróciłam o 10.30 z zakropionymi oczami. Bartka nie było wrócił pół godziny później. Na szczęście mogłam w miarę czytać więc czytałam blisko 2 godziny, aż do obiadu. Po obiedzie posprzątałam, obejrzeliśmy z Bartkiem film przyrodniczy, który jest codziennie o 13 na jedynce. Potem Bartek poszedł do pracy a ja poszłam do rodziców w odwiedziny. Opowiedziałam im o wizycie u okulisty, a mama o swojej wizycie u lekarza rodzinnego. Wróciłam przed 16. Okazało się że sąsiadkę zalało, więc ładowała u mnie swój telefon. Przed 17 wyszłam do biblioteki. Oddałam 3 książki i pożyczyłam 3 książki, miałam dłuższy spacer. Gdy wróciłam zrobiłam sobie herbatkę. Czytałam nową książkę o wypaleniu i zmęczeniu. Po 18 zadzwonił Bartek, chwilę rozmawialiśmy. Przed nim na chwilę zadzwoniła Ola. Potem dalej czytałam aż do kolacji i po kolacji też. Położyłam się przed 21, ale długo ne mogłam zasnąć było mi trochę zimno, bo na polu spadła temperatura do 0 stopni. Zasnęłam na dobre jak wrócił Bartek i się położył.

Komentarze