15 kwiecień 2024

Wstałam o 8. Po śniadaniu poszłam do pracy. Tego dnia nie miałam nic do robienia. Tylko popołudniu wrzucić na stronę artykuł. Pisałam bloga, pisałam w pamiętniku, trochę poczytałam, obejrzałam 2 filmiki na yt. Wyszłam po 12. Zdążyłam jeszcze zjeść pyszne ciasto i babeczkę z serem od Kasi, bo miała urodziny w weekend. Gdy wróciłam do domu, Bartek już był, odpoczywał po oddaniu krwi. Zrobiłam herbatę i siedzieliśmy odpoczywając. Koło 14 zjedliśmy obiad. Potem posprzątałam, chwilę siedzieliśmy i pojechaliśmy oglądać kolejne mieszkanie, pojechaliśmy najpierw po rodziców. Na miejscu byliśmy dość wcześnie. Mieszkanie okazało się takie sobie, tzn na pewno do odmalowania i odświeżenia, ale nie było nic w nim wymieniane w sensie rur czy instalacji, wszystko ma 50 lat. Poza tym mieszkanie to jest skrajne, całą ścianę ma zewnętrzną. Ogólnie zrobiło dość ponure wrażenie na nas. Ale kuchnia ładna. Podziękowaliśmy za wizytację i powiedzieliśmy że musimy się zastanowić. Przemyśleć sprawę. Mi z tych 3 najbardziej podeszło to na Barskim. Jest przede wszystkim najnowsze, nowszego nie znajdziemy. Gdy wróciliśmy od razu siadłam do komputera wrzuciłam artykuł na stronę. Potem zrobiliśmy sobie herbatkę i omawialiśmy mieszkania. Bartek jest ustawiony wyraźnie bokiem do tej sytuacji. Jak go wypuściłam że może się wstrzymamy od razu przytaknął. Ale mi sie podoba to na Barskiej i już.POtem oglądaliśmy seriale. Po 19 zjadłam kolację, a Bartek poszedł na spacer. Potem zadzwoniłam do mamy, chwilę rozmawiałyśmy. Umówiłyśmy się że wpadnę następnego dnia po południu. Potem trochę poczytałam książkę Picoult Judy. Poszłam się myć i zaraz spać, zasnęłam dość szybko przebudziłam się dopiero jak Bartek się położył... ale zaraz zasnęłam.

Komentarze