14 kwiecień 2024

Wstaliśmy około 8.30. Po śniadaniu posprzątałam, nakarmiłam chomika. Obejrzałam jakiś filmik na yt, a potem poszliśmy do kościoła na 10.30. Nie było dużo ludzi. Msza szybko się skończyła. Wyglądałam za Kamilem ale go nie było. Wróciliśmy przed 12. Zrobiłam sobie herbatkę, niezbyt dobrze się czułam i rozważałam że wogóle nie pojadę, ale jakoś się zmobilizowałam i pojechaliśmy. Na miejscu okazało się że będzie jeszcze ciocia Halina. Poczekaliśmy na nią trochę. Potem zjedliśmy obiad i siedzieliśmy w małym pokoju. Potem mama podała ciasto i kawę herbatę. Posiedzieliśmy tak do 16. Potem się zebraliśmy i wróciliśmy do domu. Byłam tylko chwilkę i poszłam do rodziców na godzinkę. Wypiłam u nich herbatkę, trochę porozmawialiśmy i wróciłam. Gdy byłam już w domu sprawdziłam sobie oferty mieszkań od Daniela, ale żadna nam nie spasowała, no może nad jedną bym się zastanowiła. Potem siedzieliśmy z Bartkiem i oglądaliśmy jakiś serial o policjantach. Bartek poszedł na spacer, a ja zostałam. Obejrzałam sobie filmiki na yt, a potem zrobiłam sobie kolację i zażyłam leki. Następnie poszłam do łazienki umyć głowę, bo miałam dość nieświeżą. Potem siedziałam i oglądałam filmiki na yt i częściowo taniec z gwiazdami, ale niezbyt uważnie. Położyłam się spać po 21 jak mi wyschły włosy. Zasnęłam dość szybko...

Komentarze