11 kwiecień 2024

Wstałam o 8. Zjadłam śniadanie i posprzątałam, poskładałam pranie, nakarmiłam chomika, pościeliłam, pomyłam naczynia. Potem siedziałam i oglądałam filmiki na yt. O 10 wyszłam przed blok, tata wkrótce zajechał. Pojechaliśmy do nefrologa do Grybowa. Wizyta była dość szybka, wyniki w porządku, na razie nie muszę chodzić. Jest ok, chociaż jedne lekarz z głowy, cieszę się. Po wizycie pojechaliśmy do domu rodziców. Mama zrobiła mi kanapki, posililam się. Posiedziałam u nich około godzinę. Potem wróciłam do siebie. Trochę ogarnęłam mieszkanie i przygotowałam bigos do podgrzania. Bartek przyszedł jak zwykle. Zjedliśmy. Potem odpoczywaliśmy ponad godzinę. Po 16 pojechaliśmy na zakupy do biedronki. Spotkaliśmy Daniela, a w sklepie koleżankę Bartka z poprzedniej pracy. Bartek pojechał z zakupami do domu, a ja wróciłam na piechotę, chciałam się przejść. Gdy wróciłam zrobiliśmy sobie z bartkiem po herbatce. Obejrzeliśmy film z gliniarzami. Potem poćwiczyłam trochę na orbitreku. Tata zadzwonił z propozycją kolejnego mieszkania. Tym razem na Millenium, zobaczymy może na przyszły tydzień się umówimy. Potem obejrezliśmy wiadomości. Zrobiłam sobie kolację i zażyłam leki. Potem czytałam około godzinę, przeczytałam jeden rozdział z książki. Potem poszłam do łazienki, a Bartek pościelił. Zaraz się polłożyłam. Dość szybko zasnęłam...

Komentarze