26 marzec 2024

Wstałam o 8. Zjadłam śniadanie i napisałam do Zosi że źle się czuję. Strasznie bolało mnie gardło. Zostałam w domu. Trochę poczytałam, porozwiązywałam krzyżówki. O 10 włączyłam film na Netfliksie. Ale po poł godzinie przerwałam oglądanie. Wzięłam się za mycie okna. Zdjęłam firankę i wrzuciłam ją do pralki. Była bardzo brudna. Umyłam szyby i parapet, były również dość brudne. Potem dalej oglądalam film. O 11.30 skończyło się prać więc wyciągnęlam firankę i powiesiłam, zapachniało w całym pokoju. Potem dalej oglądałam film. Po godzinie przerwałam. Poszlam do kuchni przygotować mięso do obiadu. Wstawilam je do piekarnika z warzywami do upieczenia. Poszlam obejrzec już końcowkę filmu. Gdy skończyłam oglądać znów czytałam aż skończyłam książkę pt. Zachłanny mózg. Potem postawiłam wodę na kaszę i wyłączyłam piekarnik. Mięsko przez pół godziny dochodziło do siebie w piekarniku. Bartek przyszedł jak zwykle. Podałam mu zupę a potem drugie danie zjedliśmy już wspólnie. Po obiedzie Bartek posprzątał, a ja w tym czasie poszłam się przejść do rynku do biblioteki. Oddałam dwie książki, a jedną pożyczylam. Wróciłam dość szybko. Po powrocie zrobiłam sobie herbatę i zadzwoniłam do mamy. Chwilę rozmawiałyśmy i się rozłączyłyśmy bo zadzwonil Daniel. Chciał tylko tyle przekazać że wracają od lekarza i że odbiorą Kamila od mamy. Potem jakoś dziwnie się czułam, przytulalam się do Bartka, nie miałam na nic ochoty. Ale jakoś się zmobilizowalam i poćwiczyłam na orbitreku najpierw 10 minut, a po godzinie kolejne 10 minut. Zaczęłam też czytać kolejną książkę. Na razie przeczytałam wstęp. Po 18 pooglądałam sobie filmik po angielsku, a potem obejrzałam wiadomości. Mama zadzwoniła o 19.15. Daniel z Asią wrócili, zdała mi też krotką relację dot wizyty u lekarza. Potem zjadlam kolację i zażyłam leki, po 20 obejrzalam Barwy szcześcia. Po filmie poszłam się myć i spać. Bartek miał oglądać mecz Polska Walia. Rano dowiedziałam się że polacy wygrali i przeszli do mistrzostw Europy.

Komentarze