7 luty 2024

Wstałam o 7. Po śniadaniu poszłam do pracy. Tego dnia miałam do wykonania kilka telefonów i wysyłkę mailingową. Zeszło mi z tym dość długo, jeszcze wprowadzałam numery telefonów do nowego telefonu. Ani się obejrzałam a już była prawie 12. Kiedy wyszłam z pracy poszłam prosto do domu. Posiedzieliśmy z Bartkiem wypiłam herbatkę. Po 13 zjedliśmy obiad, Bartek go podgrzewał. Po obiedzie odpoczywaliśmy, ja trochę leżałam bo byłam zmęczona. Wyszłam razem z Bartkiem. On do pracy a ja do rodziców. Tego dnia miałyśmy z mamą smażyć rybki z okazji tłustego czwartku. Skończyłyśmy pracę po 18. Potem wróciłam do domu, gdy weszłam Bartek zadzwonił. Rozmawialiśmy chwilę. Potem czytałam Magię sprzątania Marie KOndo. Aż do 20 kiedy zjadłam kolację. Potem trochę czytałam dalej położyłam się spać koło 21. Zasnęłam dość szybko.

Komentarze