23 styczeń 2024

Wstałam przed 8. Po śniadaniu poszłam do pracy. Tego dnia znów dzwoniłam. Ciężko mi to szło, bo ludzie nie odbierali. Po około 2 godzinach skończyłam zaledwie 17 telefonów. Ale mimo wszystko byłam zadowolona. Wyszłam przed 13. Gdy wróciłam Bartek podgrzewał obiad - bigos od teściowej. Zjedliśmy. Po obiedzie posprzątałam. Bartek poszedł do pracy jak zwykle, a ja poszlam do rodziców w odwiedziny. Posiedziałam u nich około 1,5 godziny. Porozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Gdy wróciłam ściemniło się. Byla 16.30. Zrobiłam sobie herbatkę i usiadłam przed Netfliksem. Obejrzałam jeden filmik około 25 minutowy. Poćwiczyłam na orbitreku. Potem czytałam aż zadzwonił Bartek. Porozmawialiśmy kilka minut. Potem znowu poćwiczyłam. Łącznie było 20 minut. Obejrzałam wiadomości, a po nich czytałam. Koło 20 zrobiłam sobie kolację i zażyłam leki. Po niej obejrzałam końcówkę serialu Barwy szczęscia. Chwilę znowu czytałam aż do 21. Poszłam się myć i zaraz potem spać. Zasnęłam dość późno jak wrócił Bartek.

Komentarze