14 styczeń 2024

Wstaliśmy po 9.30. Mnie rozbolała głowa, niezbyt dobrze się czułam. Po śniadaniu posprzątaliśmy. Bartek poszedł do kościoła a ja zostałam wysłuchałam sobie mszy w internecie. Gdy się skończyła poszłam do rodziców na obiad. Bartek czekał na mnie pod klatką schodową. Posiedzieliśmy u rodzicow do 15. Bartek gral z nimi w karty po obiedzie i nawet raz udało mu się wygrać pomimo tego że nie umiał zbyt dobrze grać. Gdy wrociliśmy do domu dalej źle się czułam ale zażyłam sobie polopirynę. Ból głowy ustąpił. Oglądalam sobie filmiki na telefonie a Bartek siedział przed komputerem. Potem czytałam kolejną książkę Camilli Lackberg kolejny tom pt "Niemiecki bękart". Koło 18 poćwiczyłam na orgitreku, potem przed 19. Łącznie 20 minut. To jest takie minimum dziennego ćwiczenia dla mnie. Czytałam do 20. Potem trochę oglądałam TV. O 20.30 zjadlam kolację i zażyłam leki. Bartek poszedł do łazienki a ja rozścieliłam łóżko. Potem ja oszłam do łazienki. Chwilę oglądaliśmy jeszcze film, ale w końcu wyłączyliśmy tv i poszliśmy spać. Dość szybko zasnęlam...

Komentarze