10 styczeń 2024

Wstałam o 8.20. Po śniadaniu poszłam do pracy. Spóźniłam się 20 minut. Nie miałam nic specjalnego do robienia tylko wypełniłam kartę czasu pracy i przeglądnęłam nasze strony internetowe. Poczytałam trochę o minimaliźmie w życiu. O 12 wyszłam do domu. Nigdzie się niezatrzymywałam po drodze. Gdy przyszłam pogadałam trochę z Bartkiem, potem on przygotował obiad i zjedliśmy. Potem odpoczywaliśmy. Gdy Bartek poszedł do pracy ja poszłam do rodziców w odwiedziny. Siedziałam u nich około 1,5 h. Gdy wróciłam zrobiłam sobie herbatkę i zabrałam się za wycieranie kurzu w pokojach - salonie i małym komputerowym a także w przedpokoju. Zeszło mi z tym około 45 minut. Miałam do ściągania dużo figurek i innych durnostojek. Przyznaję że wycieram je raz w miesiącu albo nawet jeszcze rzadziej. Potem oglądałam filmiki na yt. Bartek zadzwonił jak zwykle po 18. Potem dalej oglądałam filmik na yt Minimal Mom o porządkowaniu i declutteringu. Około 19 poćwiczyłam na orbitreku. Koło 20 poszłam się myć. Potem obejrzałam Barwy szczęścia, A po nich zrobiłam sobie kolację i zażyłam leki. Siedziałam jeszcze około godzinę. Położyłam się około 21.30. Trochę się wierciłam ale jakoś zasnęłam przed przyjściem Bartka.

Komentarze