Wstałam po 9. Zjadłam śniadanie, posprzątałam w salonie i kuchni, nakarmiłam chomika. Bartek zadzwonił przed 10. Chwilę rozmawialiśmy aż do końca jego przerwy. Potem poszłam do miasta. Zajrzałam do szkoly Cosinus bo chciałam zapytać o kierunek opiekun osoby starszej ale niestety nie mieli takiego i nawet na przyszły rok takiego nie planują. Pani zaproponowała mi kierunek opiekunka dziecięca, albo opiekun medyczny. Następnie poszłam do biblioteki. Oddałam książkę i poszłam do czytelni na piętrze. Przeglądnęłam dwie gazetki wypi,lam herbatkę z termokubka i wróciłam powoli do domu. Gdy już byłam na miejscu postawiłm mięso na wywar do zupy. Cwilę odpoczęłam i zabrałam się za mycie podług ręczne. Było bardzo brudno, w połowie mycia zmieniłam wodę. PO sprzątaniu odpoczywałam. Bartek przyszedł jak zwykle nawet ciut wcześniej. Podałam rosół i drugie danie. Po obiedzie Bartek posprzątał a ja nadal odpoczywałam. Trochę czytałam. Przed 16 zadzwoniła mama że ma sałatkę jarzynową dla nas. Zebrałam się i poszłam do niej. Dość szybko wróciłam. Nie lubię chodzić po polu jak jest ciemno. Dalej czytałam i trochę oglądałam filmiki na yt. Tak zeszło aż do 19. Zrobiłam kolację i zażyłam leki. Trochę oglądałam telewizję a trochę czytałam. o 20.30 poszłam się myć i spać. Zasnęłam dość późno jak Bartek się położył...
Komentarze
Prześlij komentarz