6 grudnia 2023

Wstałam przed 8. Po śniadaniu nakarmiłam chomika i poszłam do pracy. Tego dnia miałam do napisania dwa maile i uzupełniłam kartę czasu pracy za listopad. Pozostałą część czasu przeznaczyłam na szukanie informacji o kursach i szkoleniach dla siebie. W międzyczasie slłuchałam podcastów o zdrowiu. W końcu znalazłam szkołę policealną kształcąćą bezpłatnie opiekunki dziecięce. Zadzwoniłam nawet do szkoły aby się dowiedzieć co nieco. Trochę się napaliłam na tą szkołę, ale pod uwagę brałam jeszcze terapeutę zajęciowego. Nawet odszukałam sobie testy i zadania egzaminacyjne i przerobiłam jeden test. Odpowiedziałam na około połowę pytań. Z pracy wyszłam przed 13. Poszłam prosto do rodziców, bo tak się umówiłam z mamą. Posiedziałam u nich godzinkę, zjadłam obiad - łazanki i część wzięłam dla Bartka i dla nas na następny dzień. Z tatą chwilę tylko rozmawiałam bo leżał w łóżku i odpoczywał z bolącym gardłem. Gdy wróciłam na mieszkanie posprzatałam, ledwie zdążyłam przed przyjściem Bartka. Odgrzałam mu obiad. Potem posprzątałam w kuchni, a Bartek pojechał do Ani z prezentem mikolajkowym. Ja zostałam. Poczytałam trochę, a potem poćwiczyłam na macie. Gdy Bartek przyszedł dalej czytałam. Trochę pooglądałam TV. Tak zeszło do przed 19. Zrobiłam sobie kolację i zażyłam leki. Siedzieliśmy z Bartkiem i gadaliśmy trochę. O 20.10 obejrzałam Barwy szczęścia, a po nich poszłam się myć i spać. Zasnęłam dopiero jak Bartek się położył czyli po 22.

Komentarze