Wstałam przed 8. Po śniadaniu poszłam do pracy. Tego dnia nie miałam nic specjalnego do zrobienia poza jednym zadaniem, które wykonałam w 5 minut. Dzwoniłam po przychodniach i ustalałam terminy badania i inne rzeczy. Trochę też pisałam. Wyszłam przed 13. Poszłam prosto do domu. Gdy przyszłam posprzątałam w salonie i w kuchni. Potem czytałam książkę kryminał pt Czarownica. Koło 14 zjadłam obiad i zaczęłam podgrzewać ten dla Bartka. Wrócił z pracy jak zwykle. Po obiedzie włączyłam pranie ciemnych rzeczy i zabrałam się za przygotowywanie kapustyna czwartkowy obiad. Zeszło mi z tym około pół godziny, w międzyczasie powiesiłam pranie. Bartek poszedł na siłownię, a ja w tym czasie zadzwoniłam do mamy. Rozmawiałyśmy około 30 minut. Potem wykonałam ćwiczenia na macie - około 20 minut. Potem czytałam aż do wiadomości. W czasie wiadomości zrobiłam sobie kolację i zjadłam i zażyłam leki. Potem obejrzałam jakieś filmiki na yt. O 20 poszłam się myć, a potem obejrzałam Barwy szczęścia. Zaraz po filmie poszłam spać. Zasnęłam dopiero jak Bartek się położył i to jeszcze później... Spałam dobrze...
Komentarze
Prześlij komentarz