17 listopad 2023

Wstałam przed 8. Po śniadaniu zadzwoniłam do Daniela że niezbyt dobrze się czuję. Zostałam w domu. Wstawiłam pranie ciemnych rzeczy, potem chwilę popracowałam na platformie. Bartek w tym czasie poszedł na siłownię. Kiedy wrócił ja kończyłam oglądać film dokumentalny na yt. Wzięłam się za prasowanie. Nie było tego aż tak dużo bo część zrobiłam dzień wcześniej. Po pracy się relaksowałam z herbatką. Obiad przygotowałam na 13. Potem odpoczywaliśmy. Po 14 Bartek poszedł do pracy, a ja poszłam do rodziców w odwiedziny. Posiedziałam u nich do 16. Potem wróciłam do domu. Trochę czytałam a trochę oglądałam filmiki na yt na telefonie. Po 18 zadzwonił Bartek, chwilę rozmawialiśmy. Potem dalej czytałam. Kolację zjadłam jak zwykle po 19, zażyłam też leki. O 20 obejrzałam Barwy szczęścia i poszłam spać, bo byłam zmęczona. Ogólnie miałam jakiś słabszy dzień, być może przez te hormony tarczycowe... Zasnęłam bardzo późno, dopiero jak wrócił Bartek.

Komentarze