Wstałam o 6.30. Po śniadaniu poszłam do pracy. Byłam przed 8. Tego dnia miałam do napisania krotkie informacje na strony internetowe. Zrobiłam też jeden wykres do strategii, bo go brakowało. Dzwoniłam też do informatyka żeby podał mi dane do logowania na panel administratora Fundacji EIRO i projektu Obywatelski Uniwersytet Ludowy. Pozostałą część czasu spędziłam czytając różne artykuły. Wyszłam tuż przed 12. W drodze powrotnej nigdzie nie wstępowałam tylko poszłam prosto do domu. Bartek czekał na mnie. Posiedzieliśmy trochę w salonie, ja piłam herbatkę. Po pewnym czasie przed 13 Nartek podgrzal obiad. Zjedliśmy i odpoczywaliśmy sobie na kanapie. Lecial jakiś program w tv trochę oglądaliśmy. Po 14 Bartekwyszedł do pracy. Ja posprzątałam w kuchni zjadłam kawałek ciasta i poszłam do rodziców. Posiedziałam u nich do 16. Kiedy wracałam ściemniało się. Po powrocie wstawiłam pranie ciemnych rzeczy bo się naskładało ich trochę. W czasie jak się prało ja oglądałam i słuchałam filmików na telefonie. Po godzinie powiesiłam pranie na suszarce. Trochę poćwiczyłam na orbitreku, trochę poczytałam. Bartek zadzwonił po 18 chwilę rozmawialiśmy. Ustaliliśmy co na obiad na kolejne dni. Potem czytałam. Po wiadomościach zrobiłam sobie kolację. Przygotowalam leki na następny dzień i zażyłam te na ten dzień. Po 20 obejrzałam Barwy szczęścia a po nich poszłam się myć i spać. Zasnęłam przed przyjściem Bartka ale mnie wybudził jak wchodził. Potem zasnęłam znowu...
Komentarze
Prześlij komentarz