22 październik 2023

Wstaliśmy o 10!!! Ale nam się dobrze spało i drzemało. Po śniadanku posprzątaliśmy, ale bardzo powoli. Potem oglądnęłam filmik na yt po angielsku i wypiłam herbatkę. Poskładałam też pranie bo wyschło. Po 12 wyszliśmy do rodziców na obiad. Posiedzieliśmy do 14.30, bo przyszła Ola sama i robiła lekkie zamieszanie. Gdy wróciliśmy do domu siedzieliśmy i odpoczywaliśmy po spotkaniu. O 15.30 wyszliśmy do kościoła, tym razem do Jezuitów. Msza była bardzo dziwna bo ludzie prawie nie śpiewali. No ale jakoś dotrwaliśmy do końca. Kiedy wróciliśmy posiedzieliśmy chwilę przy herbatce i kawie. Potem Bartek poszedł na sacer, a ja włączylam sobie komputer. Słuchałam podcastu Jacka Walkiewicza motywującego do zmian w zyciu i przeglądałam internet pod kątem studiow podyplomowych o których mówiła mi koleżanka dzień wcześniej. Tak spędziłam godzinę. Potem przygotowaliśmy sobie kolację - opiekane kanapki. Po kolacji trochę czytałam na telefonie o minimaliźmie rówżne blogi. Po 20 poszłam się myć i położylam się spać około 20.30. Byłam zmęczona, nie zasnęłam zbyt szybko. Czekałam na Bartka aż się położy, bo miał mieć pierwszą zmianę...

Komentarze