21 październik 2023

Wstaliśmy po 9. Po śniadaniu posprzątaliśmy i pojechaliśmy na zakupy do biedronki. Po powrocie wstawilam pranie jasnych rzeczy. Gdy się wyprało rozwiesiłam pranie i zaczęłam prygotowywać, podgrzewać obiad. Po obiedzie pojechaliśmy na Rdziostów na spacer po lesie. Było bardzo przyjemnie iciepło szliśmy w sweterkach. Po powrocie byłam zmęczona, wogóle niespecjalnie się czulam ale myślalam że po spacerze mi przejdzie. Nie przeszło do końca. Popołudnie spędziłam na kanapie w salonie popijając herbatkę. Po 17 oddzwoniłam mama. Miała wcześniej gości kamila i Asię. Umówi,lysmy się na następny dzień na obiad. Chwilę rozmawialyśmy. Godzinę później mama zadzwoniła ponownie. Powiedziała, że przyniesie nam salatkę a ja ją odprowadzę potem do domu. Zgodzilam się mimo że niezbyt dobrze się czułam. Kiedy wrociłam odgrzałam resztę łazanek i zjadłam. Około 19 zaczęliśmy robić opiekane kanapki. Wyprubowaliśmy opiekacz od Tedesy i Staszka. Bardzo nam smakowały. Na 19.30 byłam umówiona z koleżanką na telefon. Punktualnie o tej godzinie zadzwoiłam. Rozmawiałyśmy do 21. Trochę byłam nieprzytomna po lekach ale jakoś dalam radę. Położyłam się około 21.30. Byłam zmęczona ale długo nie zasnęłam... Chyba dopiero około północy...

Komentarze