18 październik 2023

Wstałam o 7.50. Po śniadaniu poszłam do pracy. Tego dnia miałam tylko uzupełnić bazę projektową o nowe osoby, potem przygotowałam krotki tekst z dwóch projektów. Pozostałą część czasu spędziłam czytając książkę w pdfie i wysłuchałam też filmiku na yt rozwojowego. Trochę też pisałam. Wyszłam tuż przed 13. Po drodze wstąpiłam do sklepu zielarskiego po suszoną pokrzywę, bo podobno świetnie oczyszcza organizm wspiera pracę nerek. Kiedy przyszłam obiad już był gotowy. Zjedliśmy a potem Bartek zrobił herbatkę. Odpoczywaliśmy do 14. Potem Bartek poszedł do pracy a ja zostałam. Trochę poczytałam a potem właczyłam komputer obejrzałam jeden filmik po angielsku, następnie wzięlam się za małe sprzątanie - lodówki i balkonu. Kiedy skończyłam znowu usiadłam przed kompem. Po obejrzeniu jednego filmiku poćwiczyłam na orbitreku. I znowu obejrzałam filmik, ale już po nim wyłączyłam komputer. Poszłam do salonu u poukładałam książki. Teraz mam wszystkie na jednej półce, ale za to jest trochę trudniejszy dostęp do nich ale się mieszczą. Potem zadzwoniłam do mamy. Umówiłyśmy się, że odwiedzimy w szpitalu ciocię, która jest po operacji biodra. Następnie wzięłam się za czytanie aż do 18. Wtedy to znowu poćwiczyłam na orbitreku. Gdy skońzylam zadzwonił bartek. Chwilę z nim rozmawiałam. Potem czytałam aż do 19, kirdy to włączyłam wiadomości i poszłam do kuchni robić kolację. Zjadłam zażyłam leki i czytałam aż do 20.30. Wtedy to poszłam się myć i spać. Zasnęłam przed przyjściem Bartka...

Komentarze