Wstalam o 5.45. Po umyciu się i ubraniu wysłuchalam filmiku Klubu 555. Potem położyłam się z powrotem do łóżka i zasnęlam. Spalam do 8, kiedy to obudził mnie budzik. Wstałam zrobiłam sobie śniadanie i zjadłam. Razem z Bartkiem. Potem poszłam do pracy. Tego dnia nie miałam niczego do robienia. Dodałam wpis na bloga, poczytałam książkę Magia sprzątania na docer.pl, potem oglądałam filmiki z Krzysztofem Królem, sprawdzałam ceny badań z krwi. Wyszłam o 12.45. Od razu poszłam do biblioteki pożyczyłam 4 książki, które wyszukałam sobie wcześniej, a oddałam 3. W drodze powrotnej kupiłam chlebek.
Kiedy wróciłam obiad był prawie gotowy. Bartek wszystko przygotował i podgrzał. Zjadłam z przyjemnością. Potem siedzieliśmy w salonie odpoczywając. Gdy poszedł do pracy wstawiłam pranie ciemnych rzeczy i posprzątałam w kuchni. Następnie zabrałam się za czytanie jednej z książek o mózgu. Czytałam dobre pół godziny do czasu aż się skończyło prać. Rozwiesiłam pranie i zrobiłam sobie herbatkę. Potem słuchałam jednego filmiku. Następnie zadzwoniłam do mamy. Zaprosiła mnie na następny dzień popołudniu. Potem znowu czytałam. Bartek zadzwonił po 18. Poćwiczyłam na orbitreku i znow czytałam potem znow ćwiczyłam aż do wiadomości. Nie oglądałam zbyt uważnie poszłam do kuchni zrobić sobie kolację. Zjadlam i zażyłam leki. obejrzałam filmik na yt, a potem serial Barwy szczęścia. Po nim poszłam się myć i spać. Zasnęłam dość szybko przed przyjściem Bartka.
Komentarze
Prześlij komentarz