Wstałam o 7.50. Po śniadaniu poszłam do pracy. Tego dnia nie miałam żadnych obowiązków. Dodałam wpis na bloga, poczytałam książkę, wysłuchałam filmiku na yt Klubu 555. Zrobiłam także spis wszystkich rzczy jakie mam tzn ubrań, rzeczy kuchennych i innych. W sumie nie jest ich aż tak dużo jak ma większość ludzi którzy nagrywają filmiki na yt. Wyszłam po 12. Od razu skierowałam się do przychodni Ortomed żeby zrobić zdjęcie kręgosłupa, wyniki w poniedziałem. Na razie nic mnie nie boli ale zażywam witaminki z grupy B od pani doktor. Gdy wróciłam Bartek podgrzewał obiad. Chwilę poczekaliśmy a potem zjedliśmy. Wszystko było pyszne. Mięsko i surówka z czerwonej kapusty od teściowej. Po obiedzie posprzątałam. Razem odpoczywaliśmy. Obejrzałam filmik na yt o mikronawykach zdrowia dr Kulczyńskiego. Kiedy Bartek poszedł do pracy ja zajęłam się prasowaniem. Zeszło mi godzinę, w tym czasie słuchałam filmiku Macieja Wieczorka o Nawykach zdrowia. Gdy skończyłam zrobiłam sobie przerwę na herbatkę i jabłko. Potem czytałam książkę Pawlikowskiej "W dżungli miłości". Do mamy zadzwoniłam o 17. Umówiłyśmy się na malowanie paznokci następnego dnia. Po rozmowie umyłam sobie głowę. Potem obejrzałam filmik po angielsku o pozbywaniu się rzeczy. O 18 zaczęłam rozwiązywać krzyżówki. Tak sobie obiecałam że będę je rozwiązywać codziennie. Bartek zadzwonil jak zwykle, porozmawialiśmy kilka minut. Po rozmowie włączyłam telewizor, jakiś film się kończył, a nastepnie obejrzałam wiadomości. Zrobiłam sobie kolację i zażyłam leki. Po jedzeniu poćwiczyłam na orbitreku 15 minut, to też mój nowy zwyczaj, żeby po kolacji trochę ćwiczyć. Potem poszłam się myć i obejrzałam kawałek filmu Barwy szczęścia. Po nim jeszcze przeczytałam rozdział książki i poszłam spać. Zasnęłam dość szybko, nie słyszałam Bartka jak wchodził...
Komentarze
Prześlij komentarz