19 wrzesień 2023

Wstałam o 7.50. Po śniadaniu i krótkiej rozmowie z Bartkiem wyszłam do pracy. Tego dnia nie miałam nic specjalnego do robienia. Siedziałam sobie spokojnie aż do 13. W międzyczasie czytałam książkę, trochę pisałam i obejrzałam klub 555 oraz posłuchałam podcastu chociażby.pl. Gdy wróciłam na mieszkanie Bartek podał mi zupę a chwilę później drugie danie. Byłam bardzo głodna. Po jedzeniu posprzątałam w kuchni i zrobiłam sobie herbatkę. Usiedliśmy w salonie odpoczywając. Gdy Bartek poszedł do pracy obejrzałam dwa filmiki na YT po angielsku i poszłam do rodziców w odwiedziny. Zaniosłam im ciastka i pozostałe słodycze z szafki żeby mnie nie kusiło. Zostało tylko 5 pudełem czekoladek w szufladzie w salonie. Posiedziałam i pogadałam dłównie z mamą bo tata wyszedł na zakupy. Umówiłyśmy się na czwartek na malowanie paznokci na wesele. Kiedy wróciłam do domu zaraz zabrałam się za przygotowywania mięsa i warzyw do pieczenia. O 17 wstawiłam je do piekarnika. Potem włączyłam sobie filmik na yt krzysztofa krola a później Maćka Wieczorka o zdrowiu. O 18 wzięłam się za cztanie. Bartek zadzwonił tak jak zwykle. Rozmawialiśmy niecałe 10 minut. Mówiliśmy o tym że w ataku bombowym i rakietowym we Lwowie zniszczony został zakład Fakro produkujący okna. teraz zakład Bartka przejmie umowy i zobowiązania lwowskiego zakładu. Będą mieli mnóstwo pracy. Po rozmowie dalej czytałam aż do po 19. Wtedy przygotowałam sobie kolacje i zażyłam leki. Po jedzeniu dalej czytałam aż skończyłam. Wtedy po ścieliłam łóżko i poszłam spać. Było przed 21.

Komentarze