Wstałam o 7.30. Po śniadaniu poszłam do pracy. Tego dnia miałam tylko jedno zadanie od Wojtka. Wykonałam je w 40 minut. Pozostała część czasu spędziłam czytając książkę ok 1,5 godziny, surfując po internecie. Wyszlam przed 12 czyli po 3 godzinach. Po pracy poszłam do biblioteki oddać książki. Wróciłam tuż po 12. Bartek już też był. Posiedzieliśmy trochę w salonie a potem czytałam. Ok 13 Bartek podgrzał obiad i zjedliśmy. Potem dalej siedzieliśmy w salonie. Kiedy poszedł do pracy posprzątałam w kuchni. Następnie poszłam do galerii. Odebrałam dwie książki ktore zamówiłam i poszłam do pepko kupić majtki Bartkowi, tak na probę żeby sprawdzić ich jakość. Gdy wróciłam znow czytałam około godzinę. Aż skończyłam. Po 16 wyszłam na spacer nad rzekę. Wzięłam ze sobą krokomierz i wyszło mi 3350 krokow ten spacer. Gdy wrociłam zadzwoniłam do mamy. Okazało się że tata już zrobił mi rower i jest do odbioru. Zabrałam się za kolejną książkę nową o porządkowaniu przestrzeni. Czytałam aż do momentu gdy zadzwonił Bartek. Pogadaliśmy trochę. Po rozmowie obejrzałam jakiś filmik po anielsku i trochę nadal czytałam aż do wiadomości. Po nich zrobiłam kolację i zażyłam leki. Nadal czytałam książka mnie wciągnęła. Przed 21 poszłam się myć i pościeliłam. Położyłam się o 21. Zasnęłam dopiero jak wrócil Bartek koło 23.30...
Komentarze
Prześlij komentarz