Wstaliśmy przed 9. Przygotowałam śniadanie. Gdy zjedliśmy posprzątaliśmy. Bartek poszedł na zakupy a ja wstawiłam pranie czekając aż się wypierze poskładalam to z dnia wcześniejszego. Potem czytalam. Przed 11 wstawiłam mięso na zupę. Rozwiesiłam pranie. Potem doglądalam zupe i czytałam naprzemiennie. Zjedliśmy obiad okolo 13. Po obiedzie odpoczywaliśmy. Wypilam herbatkę a potem poszłam na chwilę do galerii. Kupiłam mamie bluzeczkę na przecenie. Gdy wróciłam dalej czytałam i odpoczywałam. Koło 17 zadzwoniłam do mamy. Trochę poplotkowałyśmy. Gdy skończyłam rozmawiać poszłam na spacer bo akurat się trochę ochłodziło po burzy. Było całkiem przyjemnie. Zrelaksowałam się. Gdy wróciłam dalej czytałam aż skończyłam przed wiadomościami. Po nich zrobiłam sobie kolację i zażyłam leki. Sięgnęlam po kolejną książkę tym razem taką którą już czytałam z 3 razy. Okolo 21 poszłam spać. Sługo zasypiałam...
Komentarze
Prześlij komentarz