25 sierpień 2023

WStałam o 7.45. Po śniadaniu i krotkiej rozmowie z Bartkiem poszlamdo pracy. Tego dnia kończyłam robić wysyłkę biuletynu. Spakowałam prawie 200 sztuk potem zrobiłam jeszcze kilka przesyłek większych. Przed 11 miałam już wszystko zrobione. Zjadłam kanapkę i wypiłam herbatkę. Potem siedziałam i szukałam ciekawych książek na docer.pl. Znalazłam Magię sprzątania Marie Kondo. To książka, która odmieniła moje życie kilka lat temu. Dodałam też wpis na bloga. Czytałam około godzinę. Wyszlam przed 13. Po pracy poszłam do biblioteki oddać książkę. Pożyczyłam jedną. Gdy przyszłam na mieszkanie Bartek kończyl podgrzewać obiad. Zjedliśmy razem. Potem odpoczywaliśmy. Kiedy poszedł do pracy jak zwykle posprzątałam w kuchni, następnie wstawiłam pranie ciemnych rzeczy. Czekając jak się wypierze czytałam książkę o ajurwedzie. Przed 16 powiesiłam pranie a potem poszlam do rodziców. Posiedziałam u nich prawie dwie godziny. Wróciłam na 18. Bartek zadzwonił jak zwykle. Porozmawialiśmy trocchę. Po rozmowie czytałam aż do wiadomości. Po nich zrobiłam kolację i zażyłam leki. Obejrzałam na sygnale, potem trochę jeszcze poczytałam i poszłam spać. Długo nie zasypiałam aż do przyjścia Bartka z pracy...

Komentarze