Wstałam o 8.30. Tego dnia poszłam do pracy na 10. Miałam sporo pracy z wysyłką. Obkleiłam 500 kopert naklejkami z adresami. O 12.30 zaczęło się spotkanie wszystkich pracowników. Skończyło się po 14. Poszłam na pocztę. Odebrałam przy okazji zamówione znaczki. Wróciłam do domu przed 15. Obiad był jeszcze ciepły więc nałożyłam sobie porcję na talerz. Potem odpoczywałam. Oglądałam filmiki na yt. po 30 minutach zadzwoniła mama. Powiedziała że już wychodzi od dentysty i że mogę wpaść o 16 z wizytą. Posiedzialam jeszcze chwilę. Zapakowałam rzeczy dla mamy dwie apaszki, których nie używałam i ręczniki oraz pudełko na leki dla taty. Posiedziałam u rodzicow około 1,5 godziny. Kiedy wróciłam od razu zabrałam się za przygotowanie mięsa do obiadu na kolejne dni. Wstawiłam je do piekarnika o 18. Kilkanaście minut później zadzwonił Bartek. Po rozmowie z nim czytałam aż do wiadomości, w ich trakcie też czytałam. Potem zrobiłam sobie kolację. Po niej dalej czytałam aż do po 20 kiedy to poszłam się myć. Położyłam się po 21. Długo ne zasypiałam w końcu udało się przed przyjściem Bartka, ale za to mnie obudził później.
Komentarze
Prześlij komentarz