Dziś obchodzę 38 urodziny. Wstałam jak zwykle. Po śniadaniu napisałam do Zosi że nie przyjdę bo się żle czuję. Trochę to naciągnęlam bo nie chciałam iść do pracy. Zostałam więc w domu. Po śniadaniu czytałam około godzinę, potem zabrałam się za prasowanie. Zeszło mi do 10. W międzyczasię sluchałam filmiku z Maciejem Wieczorkiem Ekspert w Bentleyu. Zrobilam sobie herbatkę i dosłuchałam filmik do końca. Potem trochę czytałam. Przed 11 wyszłam do apteki po witaminy, zrobilam sobie maly spacer. Gdy wrociłam zjadlam trochę salatki. Potem czytałam aż do 13. Książka naprawdę mnie wciągnęla. Następnie zrobiłam małe przemeblowanie tzn wszystkie książki z małego pokoju z regału przeniosłam do salonu do regału obok telewizora. Część z nich i albumy ze zdjęciami schowałam na połce w szafie. Tym oto sposobem zwolniłam cały regał. Mogę go teraz sprzedać. Tym oto sposobem załatwiłam jedno z zalecen w minimaliźmie aby wykorzystywać przestrzeń maksymalnie i pozbywać się większych mebli. Od teraz gdy kupię jakąś książkę jednej muszę się pozbyć aby zmieścily się w regale. Jest to zasada tzw pojemnika. Każdy mebel jest pojemnikiem w którym chowamy różne rzeczy. Nie mozna mieć ich więcej niż zmieści się w pojekmniku. Tak też zrobiłam z papierami. Zmieściłam je wszystkie na jednej półce w szafie czyli w jednym pojemniku. Po 14 zaczęłam przygotowywać obiad do podgarzania. Bartek przyszedl jak zwykle. Zjedliśmy. Odpozczywaliśmy trochę. Koło 16 Bartek pojechal po ciocię Halinę ktora była zaproszona przez nas na popołudnie. Wcześniej przygotowaliśmy stół i zastawiliśmy. Miło spędziliśmy czas około dwie godziny. Cioci bardzo podobało się nasze mieszkanko. Gdy wizyta się skończyła posprzątałam i oddzwonilam do Kasi. Przegadalyśmy pól godziny. Potem zadzwoniłam do mamy i znowu blisko pół godziny przegadałyśmy. Nastała pora kolacji i zażywania lekow. Gdy Bartek wrócił zasiedliśmy w salonie i rozmawialiśmy trochę. Bylo miło nie pamiętam kiedy tak dużo Bartek mówił. Po 20 poszłam się myć a koło 21 polożylam się. Dość długo nie mogłam zasnąć, ale w końcu się udało...
Komentarze
Prześlij komentarz