8 lipiec 2023

Wstaliśmy około 8.30. Po śniadaniu posprzątałam i wysłałam Bartka na małe zakupy do Kauflanda. Gdy wrócił zapakowaliśmy plecak z jedzeniem i pieciem i wyruszyliśmy na wycieczkę do Rytra. Chcieliśmy sobie pospacerować po lesie. Było cudownie spędziliśmy z naturą około dwóch godzin. Wróciliśmy po 13. Szybko odgrzałam bigos od teściowej i zjedliśmy go ze smakiem. Potem odpoczywaliśmy około godzinę. Następnie Bartek poszedł do fryzjera. Ja zostałam. Miałam sprzątać ale mi się nie chiało więc siedziałam sobie i czytałam. Koło 16 zadzwoniłam do mamy. chwilę rozmawiałyśmy. O 17 wyszłam z Bartkiem do kościoła w osiedlu. Po mszy gdy już wychodziliśmy spotkaliśmy mamę. Wracaliśmy razem kawałek drogi. Na rondzie się pożegnaliśmy. Gdy przyszliśmy na mieszkanie zabrałam się za kolację i leki. Potem czytałam i relaksowałam się. Poszłam się myć po 20 i dalej siedziałam. Położyłam sie dopiero po 21.

Komentarze