26 lipiec 2023

Wstałam o 7.30. Po śniadaniu poszłam do pracy. Tego dnia jak zwykle dzwonilam do osób z platformy zachęcając ich do logowania się. Zebrałam też materiał do newslettera dla Adamedu. Okolo 10 30 zrobiłam sobie przerwę na jedzenie i dłuższą na poczytanie artykułów na internecie. Koło 12 zaczęłam znowu dzwonić. Wyszłam przed 13. Tego dnia poszłam prosto do domu. Bartek pilnował obiadu. Chwilę na niego czekałam, a potem zjedliśmy go razem. Następnie posprzątałam i usiadlam w salonie odpoczywać. Gdy Bartek poszedł obejrzałam filmiki na YT. Koło 15 zabrałam się za porządki w dokumentach medycznych i sprzed laty. Uznalam że mi się nie przydadzą już więcej i usunęłam je z szafy. Teraz wszystkie moje dokumenty i bierzace i z przeszłości mieszcza się na jednej polce. Zgodnie z książką którą niedawno przeczytałam wyznaczyłam miejsce na nie. Tym samym zwolniło mi się pół polki w szafie. Koło 16 skończyłam. Zrobielam sobie herbatę i oglądnęłam kolejne filmiki. Następnie zaszwonilam do mamy. Umówiłyśmy sę na następny dzień. Koło 17 wyszłam na zakupy do biedronki. Miałam na liście kilka rzczy, kupiłam tez lody i ptasie mleczko dla Bartka. Ja ograniczam słodycze jem najwyżej dwa ciasteczka delicje na dzień. Gdy wróciłam ze sklepu usiadłam w salonie i odpoczywałam. Bartek zadzwonił jak zwykle po 18. Po rozmowie z nim sięgnęłam po książkę zdrowy dom. Czytałam aż do wiadomości. Po wiadomościach zrobiłam sobie kolację i zażyłam leki. Czytałam potem jeszcze pół godziny i skończyłam książkę.Położyłam się spać po 21, zasnęłam na dobre dopiero jak Bartek przyszedł...

Komentarze