Wstałam około 8.30. Po śniadaniu posprzątaliśmy. Razem z Bartkiem pojechałam na zakupy spożywcze do Biedronki. Gdy wróciliśmy po 10 zrobiłam kawę i herbatę i zjedliśmy po lodziku. Leniliśmy się trochę aż do 12. Kiedy to poszliśmy do galerii. Kupiłam Bartkowi bieliznę, a sobie dwie koszulki w pepko. Gdy wróciliśmy do domu zostawiliśmy zakupy i poszliśmy do pizzeri Quake na obiad. Zjeliśmi część zamówionej pizzzy, ale zostały nam 3 kawałki i jedna mała. Wróciliśmy z nimi do domu. Mieliśmy popołudniu jechać do Krynicy, ale ja byłam jakaś niewyraźna opadła mi energia. Więc zostaliśmy. Ja sobie czytałam a Bartek oglądal telewizję. Koło 17 zaczął się mecz siatkówka więc go oglądał. A ja poszłam na spacer nad rzekę - na to jakoś zebrałam siły. Rozmawiałam tez z mamą przez telefon. Mecz skończył się przed 19. Po wiadomoścaiach zjeliśmy kolację oczywiście pizzę która nam została z obiadu. Po 20 czytalam i relaksowałam się. Bartek trzeźwiał bo wypił dwa piwa w czasie meczu. Poszłam spać po 21.30. Zasnęłam dość szybko...
Komentarze
Prześlij komentarz