Wstaliśmy o 7.30. Po śniadaniu posprzątałam nakarmiłam chomika. Do kościoła poszliśmy na 9. Jeszcze nie było tak gorąco. Po mszy wróciliśmy na mieszkanie i chłodziliśmy się wodą i lodami. Potem trochę czytalam, trochę oglądałam filmików na yt. Umyłam sobie głowę. Trochę rozmawiałam z Bartkiem. Po 12 poszliśmy do moich rodziców na obiad. Wygrzaliśmy się po drodze, ale nie aż tak. Siedzieliśmy u nich do 15. Następnie wróciliśmy na mieszkanie. Dalej sobie czytałam , oglądałam filmiki na yt. Na chwilę usiadłam na komputerze, sprawdziłam sobie badoo i opłaciłam ubezpieczenie, o którym zapomniałam. Koło 17 Bartek oznajmił że idzie na rower, a ja w tym czasie poszłam się przejść nad rzekę. To był błąd, bo było potwornie gorąco. Doszłam tylko do pierwszego wodospadu. Było tak mnóstwo ludzi, dzieci i dorosłych pluskających się w wodzie. Posiedzialam chwilę na ławce i wróciłam do domu. Chłodziłam się wodą. Wieczorem czytałam nadal. Przed 19 obejrzałam wiadomości a po nich zrobiłam sobie kolację i zażyłam leki. Chwilę oglądałam wybory miss Polski, ale więcej ciekawiła mnie książka. Po 21 poszłam się myć. Potem jeszcze chwilę siedziałam i poszłam spać.
Komentarze
Prześlij komentarz