14 lipiec 2023

Wstaliśmy po 8. Po śniadaniu posprzątałam, Bartek umył podłogi i łazienkę. Następnie pojechaliśmy na zakupy spożywcze do biedronki. Wróciliśmy po godzinie lżejsi o 100 zł. Zrobiłam kawę i herbatę i wypiliśmy spokojnie siedząc w salonie. Potem obejrzałam jakieś filmiki na yt. Koło 12 poszłam do galerii bo dzień wcześniej wypatrzyłam ładną bluzę. Poszłam ją kupić. Przy okazji wstąpiłam do CCC popatrzeć na buty i wypatrzyłam ładne i tanie sandałki. Kupiłam je. Gdy wróciłam zaczęłam szykować obiad - makaron z serem na szybko. Zjedliśmy. Potem chwilę odpoczywaliśmy. Gdy Bartek poszedł do pracy po 14 ja zabrałam się i poszłam do rodziców. Mama akurat robiła ogórki. Przyglądałam się jak napełnia kolejne słoiki. Siedziałam u nich do 17. W międzyczasie przyszedł na chwilę Daniel i okazało się że Kamil jest chory. Po 17 wrócilam na mieszkanie. Miałam iść do biblioteki ale mi się nie chciało. Siedzialam i czytałam. Po wiadomościach zrobiłam sobie kolację, zażyłam leki. Potem siedziałam i trochę czytałam i trochę oglądałam filmiki na yt. Polożyłam się spać około 22. Zasnęłam dopiero jak wrócił Bartek...

Komentarze