Wstałam o 7.30. Po śniadaniu posprzątalam, nakarmiłam chomika i poszłam do pracy. Tego dnia miałam do wysłania mailing ale niewielki i musialam odblokować konto na PFSie. Pozostałą część czasu poświęciłam na dodawaniu wpisów na bloga, czytaniu artykułow. Obejrzałam też jeden filmik z recenzji książki Im mniej tym więcej Joshuy Beckera. Chciałabym kupić tą książkę ale jest dostępna tylko z drugiej ręki a w ten sposób boję się kupować... Wyszłam z pracy przed 13. Poszłam prosto do domu. Gdy przyszłam zajęłam się mięskiem do obiadu, wstawiłam go do piekarnika. Potem oddzwoniłam do Matiego, bo dzwonił do mnie jak byłam w pracy. Chwilę rozmawialiśmy. Okazalo się że jedzie do Francji na 3 tygodnie na zbieranie winogron. Życzyłam mu powodzenia. Potem oglądałam filmik na yt po angielsku o minimaliźmie. Bartek przyszedł jak zwykle. Zjedliśmy obiad i odpoczywaliśmy. Przed 16 wyszlam do apteki po leki a potem poszłam na mieszkanie rodziców podlać kwiatki i zabrać z lodówki to co zostało. Wróciłam przed 17. Zadzwoniłam do mamy. Chwilę sobie opowiadałyśmy jak nam minął dzień. U nich gólnie wszystko ok. Nawet się wyspali. Po rozmowie zrobilam sobie kolacje i zażylam leki. Potem czytalam, skończyłam czytać taką małą książkę o minimaliźmie już chyba z 4 razy ją czytałam. Potem obejrzałam wiadomości, a po nich poszłam się myć. Położyłam się przed 20, słuchałam filmu pt Gierek na polsacie. Zasnęłam przed 22...
Komentarze
Prześlij komentarz