Wstałam o 7.30. Po śniadaniu poszłam do pracy. Tego dnia miałam kilka drobnych rzeczy do zrobienia i przeczytanie projektu do PROO. Byłam też na poczcie i za pączkami dla Wojtka bo przyszedł na chwilę. Okazało się, że dołączy do naszego zespołu Małgosia druga córka Pani Prezes. Odeszła od nas wtedy kiedy ja przyszłam. Będzie się zajmowała marketingiem i pozyskiwaniem pieniędzy na działalność organizacji. Z pracy wyszłam przed 13. Wrociłam prosto do domu. Bartek właśnie podgrzewał obiad. Zjedliśmy 20 minut później. Potem posprzątałam i odpoczywaliśmy. Bartek wyszedl do pracy tak jak zwykle. Jak siedziałam i czytałam książkę. Koło 15 zadzwoniłam do Kasi i do Matiego ale nie odbierali. Obejrzalam więc film na dwójce kryminalny. Kasia oddzwonila przed 16. Porozmawialyśmy około pół godziny. Potem poszłam myć głowę. Po wyjściu z łazienki zadzwonilam do mamy. Chwilę rozmawiałyśmy. Nie umawiałyśmy się na czwartek ale ja i tak raczej pójdę odwiedzić rodziców jeszcze przed wyjazdem nad morze. Potem dalej czytałam. Nie mialam ochoty nigdzie wychodzić. Przed 18 zjadłam kolazję i zażyłam leki. Bartek zadzwonił jak zwykle. Chwilę rozmawialiśmy. Potem poćwiczyłam na orbitreku. Następnie obejrzałam kawałek wiadomości, znowu poćwiczyłam i poszlam się myć. W łóżku leżałam już przed 20. Słyszałam przychodzące smski po 20 ale wiadomości przeczytałam dopiero rano...
Komentarze
Prześlij komentarz