2 czerwiec 2023

Wstałam o 7. Po śniadaniu spakowaliśmy plecak i o 8 wyjechaliśmy do Krakowa do lekarza. Droga minęla szybko. Przyjechaliśmy około 10. Jednak okazało się, że trzeba bardzo długo czekać na wejście do gabinetu. Czekaliśmy do 20.30. Dopiero wtedy weszłam do lekarza. Zamną było jeszcze z 9 osób. To był prawdziwy hardcore. Ale udało się wytrwaliśmy w kolejce. Do domu dojechaliśmy o 23. Zjedliśmy po drożdżówce wypiliśmy herbatkę, ja zażyłam leki i poszliśmy spać. Dość szybko zasnęłam...

Komentarze