Wstaliśmy po 9.00. Zjedliśmy jajecznicę jak zwykle w niedzielne poranki. Poszliśmy do kościoła na 10.30. Gdy wróciliśmy zrobiłam sobie herbatkę i usiadłam z książką. Po godzinie zebraliśmy się i pojechaliśmy do teściów na obiad. Dostaliśmy zaproszenie na ślub Magdy i Marcina. Zjedliśmy obiad a po nim poszliśmy na spacer po okolicy. Towarzyszył nam tata Bartka opowiadał o sąsiadach pokazał też pole którycrego są właścicielami. Gdy wrociliśmy zjedliśmy ciasto i wypiliśmy kawę. Potem pojechaliśmy do moich rodziców. Przywitaliśmy się serdecznie. Dobrze było ich zobaczyć po dwoch tygodniach wczasow. Już zdążyli nieco ochłonąć i odpocząć po podróży. Posiedzieliśmy u nich do 18. Potem wróciliśmy na mieszkanie. Zjadłam kolację i zażyłam leki. Potem oglądaliśmy telewizję aż do wiadomości. Bartek poszedł jeszcze na spacer, a ja zostałam i oglądałam. Po nich poszłam się myć i zaraz spać. Długo nie zasypiałam jak zwykle leżałam i dżemalam. Nasłuchiwałam film na polsacie...
Komentarze
Prześlij komentarz