10 czerwiec 2023

Wstaliśmy około 8.30. Po śniadaniu pochodziliśmy po trawie i okolo 10 wyruszyliśmy do Krakowa. Droga minęła szybko. Poszliśmy do Rynku głównego przez galerię krakowską. Zwiedziliśmy sukiennice. Obrazy zrobiły na nas niesamowite wrażenie. Potem poszliśmy na zamek, pospacerowaliśmy po dziedzińcu zrobiliśmy sobie fotki. Następnie poszliśmy zobaczyć smoka wawelskiego. Kupiliśmy magnes, dzień wcześniej też kupiliśmy w Wadowicach na pamiątkę. W drodze powrotnej wstąpiliśmy do McDonalda na obiad. Potem wróciliśmy do samochodu i pojechaliśmy z powrotem do Wadowic. Byliśmy przed 17. Zadzwoniłam do mamy jak codzień, opowiedziałam o naszym dniu ona mi o swoim. Następnie zrobiłam kolację. Zażylam leki. Położyłam się spać koło 20.30. Potem zaczął się mecz. Trochę słuchałam ale zasnęłam...

Komentarze