4 maj 2023

Wstałam o 7.30. Ale od 7 już nie spalam. Zjadłam śniadanie i poszłam do pracy. Przyszłam 20 minut przed czasem. Tego dnia naklejałam znaczki na koperty do wysyłki Biuletynu Federacji. Skończyłam po 12. Potem wykorzystalam wolny czas i dodałam 3 wpisy na bloga. Zostałam dłużej bo chciałam rozmawiać z Panią prezes. Udało się dopiero tuż przed drugą. Do domu wróciłam o 14.30. Podgrzałam sobie obiad zjadłam i odpoczywałam. Bartek wrocił po 15 od rodzziców. Chwilę posiedzieliśmy i postanowiłam pójść do rodzicow. Miałam kilka naczyń i słoików do oddania. Zastalam tylko mamę, tata pojechał na rower korzystając z ładnej pogody. Posiedzialyśmy zatem i pogadałyśmy o tym i owym. Na mieszkanie wróciłam tuż po 17. Bartek pił kawę bo chilę wcześniej wrócił ze spaceru. Oglądal film na polsacie. Ja zajęłam się książką. Przed 18 zjadlam kolację i zażyłam leki. Potem dalej czytalam. Przed 19 obejrzeliśmy wiadomości. Trochę ćwiczylam na orbitreku około 20 minut. Potem poszłam się myć. O 20 obejrzałam Barwy szczęścia. A po nich położyłam się. Dość długo leżałam bo nie mogłam zasnąć, ale jakoś się udało zasnąć...

Komentarze